O radości z czytania i o tym, dlaczego znowu nie przeczytam 52 książek.


Przypadkiem trafiłam ostatnio w radiu na audycję dotyczącą czytelnictwa w Polsce. I o dziwo nie było o statystycznym Polaku, który książek nie tyka nawet kijem. Wręcz przeciwnie, pojawiły się przykłady osób czytających 200 czy nawet 500 książek rocznie! Imponujące wyniki i naprawdę gratuluję wspomnianym czytelnikom. Zastanawiam się jednak, czy w ogóle o czytaniu warto mówić w ten sposób – jak o konkursie czy wyścigu. Kto więcej, kto szybciej, kto grubszą książkę, kto bardziej ambitną?

Czy zabijesz na rozkaz? Eksperyment Milgrama.


Wyobraźcie sobie, że zgłosiliście się do udziału w prowadzonym na uniwersytecie eksperymencie dotyczącym wpływu kar na uczenie się. Gra jest warta świeczki, bo na ochotników czeka wynagrodzenie równowartości ok. 30 dolarów. W uniwersyteckim laboratorium czeka na Was ubrany na biało eksperymentator o surowym wyglądzie i drugi uczestnik badania. Jeden z Was ma być uczeniem, drugi nauczycielem. Szczęśliwie Wam przypada ta druga rola. Zadaniem ucznia jest zapamiętanie par wyrazów, nauczyciel ma sprawdzać znajomość podanych par i w razie błędów aplikować uczniowi wstrząsy elektryczne, z każdym kolejnym błędem większe. Tak zaczyna się jedno z najgłośniejszych badań w psychologii – eksperyment Milgrama.

Nic Ci się nie chce? Jak działać mimo braku motywacji?


Są dni, kiedy człowiek nie ma dosłownie na nic ochoty, a już na pewno nie na wytężoną pracę, naukę czy obowiązki domowe. Nieszczęśliwie zazwyczaj właśnie wtedy najbardziej piętrzą się zadania do wykonania na wczoraj. Jak sobie z nimi poradzić przy totalnym braku motywacji? Najlepiej szybko. Ponieważ jednak nie jest to takie proste przedstawiam Wam pięć sposobów na sprawną pracę.

Niezrozumienie języka receptą na kłamstwa polityków? O pacjentach z afazją.


Oliver Sacks w swojej fenomenalnej książce „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem” opisuje ciekawą sytuację. Oto niemal cały oddział pacjentów z afazją (za chwilę o tym czym jest to tajemnicze zaburzenie) ogląda długo wyczekiwaną transmisję przemówienia prezydenta. Pracownicy są wzruszeni, tymczasem pacjenci zanoszą się śmiechem, niektórzy są wściekli, kilku zalęknionych. I bynajmniej z powodu niezrozumienia. Skąd zatem taka różnica w odbiorze? Może właśnie z powodu zdecydowanie lepszego zrozumienia tego co rozgrywa się na ekranie telewizora przez pacjentów nie rozumiejących języka.

Jak wykorzystać czas w komunikacji miejskiej? Moja lista sposobów.


Zakładając, że macie to szczęście, iż dojazd do pracy czy na uczelnie zajmuje Wam jedynie 20 min w jedną stronę, w skali tygodnia tracicie i tak prawie 3,5 godziny i grubo ponad 13 godzin w ciągu miesiąca. A co jeśli dojazd zajmuje Wam 45 minut, godzinę albo dłużej? Z jednej strony mam świadomość, że ciężko zdobywać świat stojąc ściśniętym jak sardynka, o nieludzko wczesnej porze w autobusie czy przedzierając się pieszo przez błoto i zaspy. Z drugiej strony można pomyśleć o tym, jak sensownie wykorzystać czas w komunikacji miejskiej (bo na teleportację chyba jeszcze przez jakiś czas nie mamy co liczyć).

Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham - Hanna Maciąg

Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham – recenzja filmu.


Zacisze gabinetów psychoterapeutycznych to wdzięczny temat dla kina. Wiele produkcji niejako przy okazji stara się tam zajrzeć. Niewiele mniej z terapii zrobiło swój główny temat. A jednak Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham wyróżnia się na tym tle. Ten film jest przede wszystkim autentyczny.

Niezapowiedziani goście – co robić? Goście piszą #1


Chyba wszyscy to znamy – niezapowiedziani goście. Albo tacy zapowiedziani smsem 5 minut wcześniej (co właściwie niewiele zmienia w przypadku armagedonu w mieszkaniu i pustej lodówki). I jakkolwiek super jest się spotkać, tak trudności z poczęstowaniem czymkolwiek i artystyczny nieład dookoła mogą być dla gospodarzy pewnym dyskomfortem. Jak z tego wybrnąć bez udawania, że nie ma nas w domu?

Czy trudno zostać schizofrenikiem? Eksperyment Rosenhana.


Szpital psychiatryczny. Większości osób jawi się jako mało przyjazna instytucja, a już na pewno daleka od bycia wymarzonym miejscem na spędzenie kilku dni, tygodni czy miesięcy. Tymczasem w 1972 roku w Stanach Zjednoczonych znalazła się grupa ochotników gotowych zgłosić się do takich szpitali. Po co?

Pięć rzeczy, które możesz zrobić by poczuć wiosnę.


21. marca już za nami a wraz z nim początek kalendarzowej wiosny. Śpiew ptaków, pierwsze kwiaty, słońce, wyższe temperatury i oczywiście muzyczna klasyka w wykonaniu Marka Grechuty. Z drugiej strony tylko czekać na przesilenie wiosenne, do tego wokół te same szare budynki co zawsze, brudne powietrze i w zasadzie niewiele powodów do ekscytacji. Dlatego w dzisiejszym wpisie pięć rzeczy, które możecie zrobić by powitać wiosnę i poczuć radość jak za dziecięcych lat. I obiecuję – to nie będzie artykuł o topieniu marzanny.

żołnierz

PTSD – czy dotyczy tylko weteranów?


Spośród ogromnej ilości zaburzeń psychicznych wymienianych w najważniejszych klasyfikacjach zaburzenie po stresie urazowym (PTSD – posttraumatic stress disorder) wydaje się być jednym z najbardziej znanych. Pewnie od razu po przeczytaniu nazwy macie przed oczami weteranów wojennych. Nic dziwnego, o zaburzeniu głośno zrobiło się po zakończeniu wojny w Wietnamie w 1973 roku.