psycholog w DPS

Praca psychologa w Domu Pomocy Społecznej. Wywiad z Martą Król, psychologiem z DPS w Krakowie.

Dom większości z nas kojarzy się z ciepłem, bezpieczeństwem, schronieniem. Nie bez przyczyny mówi się, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Niestety zdarza się tak, że ze względu na wiek, chorobę czy niepełnosprawność życie we własnym domu staje się bardzo trudne czy wręcz niemożliwe. Z myślą o takich właśnie sytuacjach istnieją domy pomocy społecznej.

Z prośbą o przybliżenie nam tego jak wygląda życie w domu pomocy społecznej i jaka jest rola psychologa w tym miejscu zwróciłam się do Marty Król. Marta pracuje jako psycholog w jednym z krakowskich DPSów. Bardzo ją cenię za zaangażowanie w pracę, profesjonalizm oraz szacunek i ciepło, z jakim podchodzi do drugiego człowieka.


Marta Król, psycholog

Absolwentka Psychologii Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ukończyła też podyplomowe studia z Psychoonkologii i Psychogeriatrii. Obecnie pracuje jako psycholog hospicyjny, a także udziela wsparcia mieszkańcom jednego z Domów Pomocy Społecznej w Krakowie.

Autorka bloga Z sercem o psychologii.

 

 


Marta, opowiedz proszę trochę o miejscu, w którym pracujesz. Kto jest pensjonariuszami ośrodka? Na czym polega oferowana w tym miejscu opieka?

W naszym Domu Pomocy Społecznej przebywają osoby, które z różnych względów nie byłyby w stanie funkcjonować samodzielnie poza placówką i wymagają całodobowej opieki. Każdy DPS posiada swój profil. Istnieją domy, w których mogą zamieszkać dzieci z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, osoby z chorobami psychicznymi czy z uzależnieniem. Nasz ośrodek jest przeznaczony dla osób chorych somatycznie, w tym seniorów. Oznacza to, że nasi pensjonariusze mają różne problemy zdrowotne takie jak choroby układu krążenia, neurologiczne, trudności w poruszaniu się, otępienie czy cukrzyca, które były podstawą do zorganizowania dla nich tego rodzaju opieki.

A na czym polega Twoja praca?

Moje zadanie to bycie częścią społeczności (uczestniczenie w ważnych wydarzeniach z życia mieszkańców) i wsparcie psychologiczne naszych pensjonariuszy, ich rodzin, całego zespołu terapeutycznego. Pomagam mieszkańcom zaadaptować się do ich pobytu w placówce, wspieram w rozwiązywaniu problemów życia codziennego. Mamy u siebie osoby z przeróżnym bagażem życiowym, który obfituje w trudne wydarzenia takie jak żałoba, pogorszenie stanu zdrowia czy trudne relacje z bliskimi – choć to nie jest reguła. Wspieram w odczytywaniu aktualnych potrzeb mieszkańców, diagnozie ich stanu psychicznego lub trudności w opiece. Prowadzę też treningi funkcji poznawczych (pamięć, uwaga). Wspieram emocjonalnie osoby z demencją, tak by obniżył się ich poziom lęku związany z nową sytuacją życiową.

Z jakich formy wsparcia pensjonariusze korzystają najchętniej? Konsultacje indywidualne, wsparcie grupowe?

Zwykle jest to wsparcie indywidualne, ponieważ każdy mieszkaniec to zupełnie inna historia i potrzeby. Niektóre rozmowy dotyczą spraw bieżących, inne przeszłości i próby dokonania bilansu życiowego. Są też osoby, które działają zadaniowo i chcą potrenować swoją pamięć czy uwagę. Zdarzają się nam spotkania grupowe, które stanowią ważny element integracji. Chciałabym w tym miejscu wspomnieć o tym, że niezmiernie ważna jest praca całego zespołu: opiekunów, terapeutki zajęciowej, rehabilitantów, kapelana czy koordynatorów opieki – każdy wnosi jakiś ważny element w życie mieszkańców. Dzięki nim pensjonariusze biorą udział w wycieczkach, wydarzeniach kulturalnych, świętują swoje urodziny i ważne rocznice.

Rodziny Twoich pacjentów również mogą skorzystać z konsultacji psychologicznej w ramach działalności DPS?

Jak najbardziej. Musimy pamiętać, że dla rodziny pobyt bliskiego w DPS jest niezmiernie trudną emocjonalnie sytuacją. Zdarza się, że te osoby były wcześniej bardzo mocno zaangażowane w opiekę nad naszym mieszkańcem. Zmagają się z poczuciem winy, żalem, że z różnych względów nie byłyby w stanie dalej zajmować się swoim bliskim.

Co najbardziej sobie cenisz w tej pracy, a co uważasz za jej trudność? Jakie wyzwania stoją przed psychologiem pracującym w Domu Pomocy Społecznej?

Najbardziej cenię sobie współpracę z resztą zespołu, dlatego, że każdy z nas zwraca uwagę na inne aspekty funkcjonowania mieszkańca. Patrzę z pełnym podziwem na ich ciepło i zaangażowanie wobec naszych podopiecznych. Dużym wyzwaniem dla psychologa jest to, że każdy każdy mieszkaniec przynosi ze sobą zupełnie inną historię i otwartość na budowanie relacji. Osoby chore somatycznie i seniorzy to bardzo wymagająca i zróżnicowana grupa – trzeba patrzeć na nich z wielu perspektyw (przez pryzmat ich stanu zdrowia, bogatej przeszłości, pełnionych ról czy wartości a także w kontekście aktualnej sytuacji). Staram się poszerzać wiedzę z różnych dziedzin – tak aby jak najlepiej ich zrozumieć.

W związku z trwającą epidemią wiele się mówi o trudnej sytuacji w DPSach. Jak to, co się dzieje, wpływa to na mieszkańców Waszej placówki?

Nasi mieszkańcy reagują na tą sytuację w różny sposób. Niektóre osoby są w pełni świadome pandemii i starają się śledzić różne przekazy medialne na jej temat. U niektórych osób wywołuje to obawy o zdrowie, u innych frustrację a u niektórych kreatywne sposoby spędzania wolnego czasu w “domu”, na przykład odkrywają nowe hobby. Sporym obciążeniem jest wstrzymanie odwiedzin rodzin, które są niesamowicie ważne w budowaniu poczucia bezpieczeństwa. Cały personel robi, co może aby pensjonariusze otrzymywali wsparcie w tym trudnym czasie.

Z perspektywy Twoich doświadczeń zawodowych – jakie wskazówki dałabyś studentom i początkującym psychologom? Jakie obszary wiedzy przydają się w Twojej pracy? Polecasz jakieś ścieżki kształcenia lub literaturę, po którą warto sięgnąć?

Myślę, że studiując psychologię – warto angażować się w praktyki, które pomogą nam zrozumieć osoby, z którymi będziemy pracować. Ja wiele zawdzięczam wolontariatowi “Zdrowy Kontakt” na oddziale geriatrycznym. Dzięki niemu miałam szansę poznać wielu seniorów, dowiedzieć się więcej o ich problemach i potrzebach, nauczyć się jak być dla nich dobrym wsparciem. Myślę, że w mojej pracy przydaje się wiedza z takich obszarów jak neuropsychologia, psychologia zdrowia, psychologia rozwoju człowieka w biegu życia. Polecam też studia podyplomowe, które łączą ze sobą wiedzę medyczną z psychologią – takie jak psychogeriatria (przygotuje nas do pracy z pacjentem w wieku podeszłym) czy psychoonkologia (uwrażliwia na pracę z rodzinami, podejmuje tematy związane z utratą zdrowia czy żałobą). I przede wszystkim trzeba lubić osoby, z którymi się pracuje :)!

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Cieszę się, że mogłam poznać Twoją pracę „od środka”. Dużo zdrowia i pogody ducha dla Ciebie i pensjonariuszy domu, w którym pracujesz.

 

1 komentarz

  • Katarzyna 21 kwietnia 2020 at 15:00

    Ważny i potrzebny temat. Mam poczucie, że opieka nad osobami starszymi i chorymi w DPSach, ZOLach czy Oddziałach Geriatrycznych jest zagadnieniem wciąż pomijanym, trochę na uboczu, do którego lepiej nie zaglądać, dopóki się nie musi. A trzeba pamiętać, że to rzeczywistość bardzo trudna i wymagająca, zarówno dla personelu, pacjentów/pensjonariuszy jak i ich rodzin.

    Znam Martę osobiście i potwierdzam, że jest osobą z ogromną wiedzą psychologiczną, zaangażowana w swoją pracę, wspierająca i pełna ciepła 🙂
    Życzę koleżankom po fachu wiele satysfakcji z dalszej pracy!

    Odpowiedz

Skomentuj