Horyzont Jakub Małecki

Życie po traumie… Kilka słów o „Horyzoncie” Jakuba Małeckiego

Zdarzenia traumatyczne wywołują skrajne i silne emocje. Udział w wypadku, pożarze czy wojnie to okropne przeżycie niemal dla każdego. Niestety okazuje się, że równie trudne mogą być kolejne tygodnie, miesiące a nawet lata po traumie. Jak może wyglądać ten czas? Czy można wrócić do codzienności sprzed traumy? I jak mierzyć się z własnymi demonami? Odpowiedzi na powyższe pytania szuka w swojej najnowszej książce Jakub Małecki.

O czym jest Horyzont?

Powieść Małeckiego nie jest książką typowo psychologiczną, a już z całą pewnością nie zaliczyłabym jej do literatury naukowej. Uważam jednak, że osoby zainteresowane psychologią mogą z niej naprawdę duża wyciągnąć. Bohaterem powieści jest Maniek – żołnierz, saper, weteran wojny w Afganistanie. Obraz jego życia po powrocie do kraju miesza się w książce ze wspomnieniami z misji. Co ważne, powojenne doświadczenia głównego bohatera bardzo wiernie obrazują objawy, z jakimi zmagają się osoby cierpiące na zaburzenie po stresie traumatycznym (PTSD). W „Horyzoncie” znajdziemy obraz bólu psychicznego, nawracających wspomnień i uporczywych prób ich uniknięcia. Nie ma wzniosłych słów i patetycznych opisów. Jest za to przytłaczająca codzienność, zupełnie nieprzystającą do wojennych doświadczeń Mańka.

Maniek nie jest jedynym bohaterem książki. Równolegle z jego historią śledzimy poczynania mieszkającej po sąsiedzku Zuzy. Młoda kobieta z jakiegoś powodu również nie potrafi znaleźć swojego miejsca w życiu, a kolejne dni zlewają jej się w byle jaką, szarą masę. Sytuacja trochę się zmienia, gdy dziewczyna angażuje się w rozwikłanie rodzinnej tajemnicy i odkrycie własnego pochodzenia. Na ile było to dla niej pomocne możecie sprawdzić sami sięgając po książkę Małeckiego.

horyzont

Horyzont oczami psychologa

Wydaje mi się, że emocje i doświadczenia zawarte w książce tak naprawdę będą bliskie wielu osobom. Niestety z traumą spotykamy się nie tylko na wojnie i wielu z nas doświadczyło w swoim życiu skrajnie trudnych sytuacji. Prowadząc psychoterapię osób cierpiących na PTSD obserwuję ile trudu kosztuje moich pacjentów zmierzenie się z traumą i opowiedzenie o niej. Nierzadko wymaga to wielu spotkań i zbudowania naprawdę dobrej relacji terapeutycznej. Poznanie historii pacjenta traktuję zawsze jak swego rodzaju dar – wpuszczenie mnie do tego, co dla danej osoby najbardziej bolesne i skryte. Podobnie jest w powieści Jakuba Małeckiego. Długo nie dowiadujemy się o tym co tak naprawdę prześladuje głównego bohatera. I dopiero gdy mija trochę czasu, a między czytelnikiem a bohaterem tworzy się więź, trudna prawda wychodzi na jaw.

Wśród wielu wątków naprawdę wartych uwagi, dla mnie chyba najbardziej poruszające w całej książce było zobaczenie tego, jak bardzo obce dla człowieka może stać się jego własne życie:

„Żona wita go słowami, których nigdy nie słyszał. On patrzy na ruchy jej ust, wsłuchuje się w kolejne, obco brzmiące zdania. Rodzice, przyjaciele, wszyscy to samo. Jakub chodzi po mieście próbując odszukać kogoś, kto znałby jego język. (…).

Kilka miesięcy później wraca do Krainy Ognia. Po wyjściu z samolotu oddycha głęboko, wciągając w płuca znajome powietrze. Nareszcie jest wśród ludzi, którzy rozumieją, co mówi. Automatycznie wpada w rytm pracy i patroli. Nie boi się zaklęć zakopywanych na drogach ani bitew z Czarnymi Brodami. Zastanawia się tylko, co zrobi, kiedy w końcu znowu będzie musiał wrócić.”

Niezależnie od psychologicznych zainteresowań uważam, że „Horyzont” jest książką wartą przeczytania. Nie dostarcza może skrajnych emocji i silnych wzruszeń, ale wiernie pokazuje życie takim jakie jest. Z bólem, tęsknotą, bezradnością, wstydem i… nadzieją.


Korzystając z okazji zachęcam Was do powrotu do artykułu na temat zaburzenia po stresie urazowym. Przeczytacie tam o traumie, o objawach PTSD i grupach osób najbardziej narażonych za to zaburzenie, ale również o tym, o czym często zapominamy, czyli wzroście potraumatycznym.


Recenzowana książka:

Małecki, J. (2019). Horyzont. Kraków: Wydawnictwo Sine Qua Non.

 

 

Brak komentarzy

Skomentuj