Erasmus dla psychologów

Koło naukowe, Erasmus, praca? Jak wykorzystać czas na studiach? Garść wskazówek dla przyszłych psychologów i nie tylko (cz. 2)

Im dalej w las tym więcej drzew, a im dalej w studiowanie tym więcej możliwości. Na pytanie o to co naprawdę warto robić podczas studiów, a na co szkoda czasu, pieniędzy i szeroko pojętego zachodu naprawdę trudno odpowiedzieć w kilku słowach. Dlatego zachęcam Was do zapoznania się z drugą (i chyba ostatnią) częścią artykułu dotyczącą studiowania. Co może Wam dać koło naukowe i wyjazd na Erasmusa? Czy warto pracować, a może lepiej studiować dwa kierunki?

Koło naukowe

Sama nie mam niestety doświadczenia z kołem naukowym (poza przyjściem na kilka otwartych wykładów i prowadzeniem jednego warsztatu). I powiem Wam, że naprawdę żałuję, bo wiele fajnych opcji przeszło mi koło nosa. Żebym nie była gołosłowna poprosiłam o opinię Martę Król, teraz już psychologa, a za studenckich czasów Koordynatorkę Sekcji Psychologii Zdrowia Koła Nauk Psychologicznych Pragma na UJ. Marta zwróciła uwagę na kilka naprawdę interesujących kwestii:

„Koła naukowe i to świetna okazja zarówno dla osób, które mają konkretne zainteresowania, jak i dla tych, którzy poszukują swojej drogi. Plusem grup studenckich jest to, że są bardzo różnorodne – każdy człowiek wnosi »sobą« coś zupełnie nowego. Poszukując ich sami możemy zdecydować w jakiej formie chcemy działać – czy bardziej uczestniczyć w wykładach, warsztatach czy samodzielnie organizować różne wydarzenia. W swojej sekcji miałam okazję poznać wiele inspirujących osób, odkryć różne obszary psychologii i drogi dojścia do nich. Dodatkowo student oswaja się z uczelnią i poznaje bardziej ludzką stronę wykładowców :)! Wiele kontaktów nawiązanych podczas organizacji różnych wydarzeń – towarzyszy mi do dziś. Przy okazji, w ramach koła naukowego, uczysz się jak działać w grupie, jak dobrze organizować czas i zdobywasz sporo »umiejętności miękkich«, które są bardzo doceniane na obecnym rynku pracy.”

Erasmus

Jak pewnie wiecie Erasmus to program międzynarodowej wymiany studenckiej, dający możliwość wyjazdu i studiowania przez semestr czy dwa na zagranicznej uczelni. Sama nie skorzystałam z tej możliwości, dlatego poprosiłam o kilka słów na ten temat moją bliską przyjaciółkę, Anię Gutowską – Kwaśny, obecnie psycholog pracującą m.in. na oddziale psychiatrycznym dziennym Logopromed w Krakowie.

„Każdemu, kto ma w sobie ciekawość świata i odrobinę odwagi polecam wyjazd na Erasmusa. Jest to wspaniała okazja by za niewielkie pieniądze pomieszkać za granicą, poznać ludzi z całego świata i uczestniczyć w zajęciach, których nie ma na rodzimej uczelni. Mimo, że średnia często jest kryterium decydującym o wyjeździe, warto pamiętać, że niewiele osób decyduje się na wyjazd i właściwie każdy zainteresowany ma szansę załapać się do programu.

Pomocne jest zaliczenie niektórych przedmiotów z wyprzedzeniem, tak by nie musieć nadrabiać zaległości po powrocie – czasem, nawet przedmiot o tej samej nazwie nie zostaje uznany za odpowiadający kursowi prowadzonemu na Twojej uczelni. Nie należy liczyć na pobłażliwe traktowanie studentów przyjeżdżających na wymianę i trzeba wziąć to pod uwagę podczas wybierania zajęć. Z własnego doświadczenia powiem, że znajomości z Erasmusa otwierają możliwość wyjazdów do innych krajów, a poznawanie świata z miejscowymi pomaga w odkrywaniu miejsc, które trudno znaleźć bez ich pomocy. Podróże kształcą, a studia to doskonały czas by odkrywać świat!”

Program Erasmus

Praca

Na podjęcie pracy podczas studiów można spojrzeć z dwóch stron. Pierwsza to zarabianie pieniędzy, a zatem możliwość utrzymania się a być może też odłożenia czegoś na poczet dalszego kształcenia (kursy, certyfikaty itd.). Druga strona to praca w zawodzie lub jego okolicach, co prócz korzyści finansowych daje nam też cenne doświadczenie. Z pewnością łatwiej jest znaleźć po prostu „jakąś” pracę. Pamiętajcie, że zatrudnienie na stanowisku kasjera, kelnera czy hostessy również może być świetnym treningiem umiejętności przydatnych później w pracy: kontakt z drugim człowiekiem, radzenie sobie ze stresem i presją czasu czy budowanie zespołu. Nie wspominając o odpowiedzialności i organizacji. To wszystko zasoby, bez których w późniejszej pracy ani rusz!

A co z pracą w zawodzie już na studiach? Wiele zależy od tego co się studiuje, ale znów odniosę się do psychologów. Nasze studia są jednolite i prawo wykonywania zawodu najprościej mówiąc zyskuje się wraz z tytułem magistra. Nie ma więc możliwości, byście pracowali gdzieś na stanowisku psychologa podczas studiów. Możecie natomiast ubiegać się o pracę blisko z tym związaną. Tutaj wchodzą wszelkiego rodzaju organizacje pozarządowe, agencje rekrutacyjne, korporacje czy też instytucje związane z edukacją. Z pewnością trzeba poświęcić trochę czasu i zaangażowania, by znaleźć dla siebie takie miejsce, ale na pewno warto. Często jest tak, że praktyki czy staż otwierają drogę do zatrudnienia pod koniec studiów i dalszego kontynuowania pracy już jako magister.

Drugi kierunek

Podobnie jak praca na studiach, wybranie drugiego kierunku to rozwiązanie dla prawdziwych twardzieli. Nie oszukujmy się, doba to 24 godziny i nijak nie chce się rozciągnąć (szkoda). Wybranie drugiego kierunku może być okazją do rozwoju zainteresowań, zabezpieczeniem w postaci dodatkowego, zupełnie odrębnego zawodu lub uzupełnieniem dla psychologii. Jeśli zdecydujecie się na takie rozwiązanie warto postarać się o indywidualny plan studiów. Będzie Wam wtedy łatwiej pogodzić plany zajęć i może unikniecie konieczności bilokacji w przypadku nakładających się na siebie ćwiczeń 🙂

Psycholog to mój jedyny zawód, natomiast na naszym roku były takie połączenia jak psychologia + informatyka, prawo czy studia dalekowschodnie. Do wyboru do koloru.

Czy naprawdę trzeba inwestować tyle czasu i energii? Nie można po prostu studiować?

Oczywiście, że można. Studia to w ogóle dla wielu osób taki fajny okres, kiedy zobowiązań nie jest jeszcze tak dużo i można wybierać czemu chcemy poświęcić swój czas. Nie ma złotej recepty na sukces ani jedynej słusznej drogi ku temu jak zostać dobrym psychologiem (czy też przedstawicielem innego zawodu). Psycholodzy pracują później w naprawdę różnych miejscach, które różnią się wymaganiami i zakresem obowiązków. Ci, którzy poświęcili się samym studiom też zostają przecież psychologami. Natomiast wszystkie te dodatkowe możliwości są fajną okazją do nauczenia się czegoś nowego, poznania inspirujących ludzi i do wypróbowania co chcemy robić, gdzie się widzimy a gdzie zupełnie nie.

Jakie są Wasze wspomnienia związane ze studiowaniem? Co możecie polecić? A może za sobą jakieś nie do końca trafione doświadczenia?


Raz jeszcze ogromnie dziękuję za pomoc w realizacji powyższego artykułu dwóm wspaniałym paniom psycholog (lub też psycholożkom): Ani Gutowskiej – Kwaśny i Marcie Król. Wasze wskazówki są nieocenione. Mam nadzieję, że to nie nasza ostatnia blogerska współpraca 🙂

 

Brak komentarzy

Skomentuj