opanować stres

Jak opanować stres? Pięć sprawdzonych sposobów dla wszystkich zestresowanych.

O stresie można pisać naprawdę długie elaboraty, ale dziś nie o tym. Na pewno każdy z Was odczuwa czasem napięcie, z którym ciężko sobie poradzić. I jakkolwiek wszyscy wiemy, że najlepszy sposób na stres to uporanie się z jego przyczyną tak też wszyscy wiemy, że nie zawsze się tak da. I nie zawsze się chce. Czasem potrzeba po prostu czegoś, co da nam szybką ulgę (ups – zabrzmiało jak reklama suplementów diety). Tak czy siak, przygotowałam dla Was krótką listę moich sprawdzonych sposobów na to, jak opanować stres. Do tego trochę ciekawych linków i pomocnych aplikacji 😉

1. Ruch (bo sport to za dużo powiedziane)

To dla mnie jeden z najprostszych (jeśli tylko uda mi się wstać z kanapy) sposobów na rozładowanie stresu. Wysiłek fizyczny sprawia, że hormony odpowiedzialne za reakcję stresową znajdują inne zastosowanie, a nam po prostu odpuszcza. U mnie najlepiej sprawdza się bieganie, w przeszłości także pływanie. Jeśli nie lubicie tego typu aktywności a jedyny Wasz ruch to bieg za autobusem, możecie spróbować wyciszyć się trochę podczas rozciągania. Ja jestem człowiekiem-drewnem i mizernie mi to idzie, ale się nie poddaję.
Jeśli szukacie sportowych inspiracji polecam Wam bloga Marty Henning i jej kanał na youtube – dużo fajnych zestawów ćwiczeń i sympatyczna prowadząca 😉

2. Inni ludzie

Po co stresować się w samotności, skoro można stresować się z kimś. A jeszcze lepiej spotkać się z kimś i się nie stresować 😉 Tutaj naprawdę sprawdza się porzekadło, że dzielenie z kimś trudności zmniejsza je o połowę. Wracając jednak do meritum – spotkanie z kimś życzliwym (czyli zdecydowanie nie z wampirem emocjonalnym), spędzenie wspólnie czasu i zajęcie głowy czymś innym niż zalew kortyzolu pozwala oczyścić głowę i odzyskać równowagę.

3. Oddychanie

W stresie dużo dzieje się w naszym organizmie, m.in. nasz oddech spłyca się i przyspiesza. Możemy zadziałać właśnie na ten element reakcji stresowej, a efekty obejmą znacznie więcej niż samo oddychanie. Istnieje multum mniej lub bardziej skomplikowanych możliwości. Jeśli podobnie jak ja nie aspirujecie o miano mistrza zen możecie poćwiczyć oddychanie przeponowe leżąc z książką na brzuchu lub też oddychanie po kwadracie. Oddychamy wtedy w rytmie wdech – pauza – wydech – pauza, każdy bok kwadratu powinien trwać podobną ilość czasu, ok. 3 sekundy (można sobie liczyć 121-122-123). Paradoksalnie na początku koncentracja na oddechu może wydawać się trudna, a przecież to nasza najbardziej podstawowa czynność. Nie przejmujcie się tym, że ciężko Wam złapać dobry rytm – to kwestia treningu.
Mogę Wam zarekomendować fajne aplikacje pomagające w ćwiczeniach oddechowych: Relax Lite na anroida i Pranayama na iOS.

Oddychanie po kwadracie

Oddychanie po kwadracie – zrób to sam

4. Trening relaksacyjny

Relaks jest przeciwieństwem stresu. Nie można być jednocześnie zrelaksowanym i zestresowanym, dlatego warto nauczyć się wprowadzania organizmu w stan relaksu. I znów mamy multum możliwości – niektóre treningi będą polegały na napinaniu i rozluźnianiu kolejnych mięśni (w ten sposób uczymy nasze ciało osiągać stan rozluźnienia), w innych nacisk będzie położony na wyobrażenia. I znów warto wypróbować kilka opcji i sprawdzić co przypadnie Wam do gustu. Co ciekawe takie treningi fanie sprawdzają się nawet u dzieci. Na kursie szybkiego czytania, który prowadziłam w tym roku dla pierwszo- i drugoklasistów, każde spotkanie zawierało taki krótki trening. I wiecie co? Super się to sprawdziło, a mnie jeszcze bardziej zachęciło do zainwestowania choćby odrobiny czasu w regularne „relaksy”.

Jak zacząć? Możecie przetestować nagrania na youtube, choć z ręką na sercu przyznam, że nie trafiłam jeszcze na żadne, z którym czułabym się fajnie. Jeśli macie możliwość umówcie się parę razy z kimś, kto może poprowadzić dla Was taki trening, potem będziecie mogli się tak relaksować sami w domu.

5. Czynności, które sprawiają, że jesteś tu i teraz

Naprawdę nie wiedziałam jak zatytułować ten punkt, więc spieszę z wyjaśnieniami. Na pewno macie czynności, w których potraficie się zatracić i zapomnieć o całym świecie. Często taki efekt daje obcowanie z szeroko rozumianą sztuką. Sama byłam ostatnio na koncercie mojego ukochanego zespołu Cisza jak ta i totalnie oczyściłam głowę ze wszystkich zmartwień. W którymś momencie zdałam sobie sprawę, że oprócz moich ulubionych piosenek taki efekt daje sam fakt, że nie myślę o tym co mam do zrobienia, co mi się nie udało i że „olaboga dom zarośnięty brudem”. Po prostu jestem na koncercie. Może macie podobnie realizując jakieś swoje pasje, hobby?

Opanować stres a może go polubić?

Kochani Czytelnicy!
Jakie są Wasze sposoby na uporanie się ze stresem? Chętnie poznam Wasze patenty i poszerzę swój repertuar szybkich sposobów zaradczych 😉 I na koniec – co Wy na to, żeby w ogóle nie walczyć ze stresem a raczej spróbować się z nim zaprzyjaźnić? Polecam Wam bardzo wartościowego Teda na ten temat!

2 komentarze

  • Żaneta 15 lipca 2018 at 15:47

    Niestety często zdarza się, że stres zamiast napędzać do działania – paraliżuje. Spośród wymienionych przez Ciebie metod moim zdaniem najbardziej uniwersalną pomocą jest oddychanie. A właściwie wydychanie. Mówi się „odetchnij głęboko”. W porządku. Należy jednak pamiętać, że wydychać więcej, niż wdychamy. Wydaje się nielogiczne? Bynajmniej takim nie jest. Zwykle oddychamy płytko, górną częścią płuc, a stare, zasiedziane powietrze zatrzymujemy bez cyrkulacji. Dlatego ważne jest, że wydychać dłużej, niż wdychamy. Spróbuj, przekonasz się, że to JEST możliwe.

    Odpowiedz
  • Psychodynamika 28 lipca 2018 at 17:18

    Stres jest potrzebny w codziennym życiu. Motywuje i napędza do działania, jednak jak wszystko – w zwiększonych ilościach szkodzi.

    Odpowiedz

Skomentuj