Czy pozostaniesz sobą wchodząc do grupy? Eksperyment Ascha.

Oglądacie świetny serial, odcinek dobiega końca a Wy wręcz przebieracie nogami z niecierpliwości, by tylko opowiedzieć znajomym jaką perełkę wyszukaliście w zakamarkach internetu. Wreszcie nadchodzi spotkanie, ale nim zdążyliście się odezwać okazuje się, że to Wasze cudo jest już znane szerszej publiczności. Tylko że… No właśnie. Nikt się nim nie zachwyca! Powiedzieć, że jest to obiekt powszechnej drwiny to mało. Czy w świetle nowych faktów będziecie bronić serialu w dyskusji, czy raczej cicho przyznacie, że faktycznie jest kiepski, a losy Ridge’a i Brooke są Wam zupełnie obojętne?

Wiele osób (również spoza grona miłośników „Mody na sukces”) w analogicznej sytuacji rezygnuje z wyrażenia własnej opinii. Taka zmiana zachowania na skutek rzeczywistego bądź wyobrażonego wpływu innych osób* to nic innego jak konformizm w czystej postaci. I nie oszukujmy się, to zjawisko może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż przekłamane wyniki koleżeńskiego plebiscytu na najlepszy serial. Przemoc rówieśnicza, wszelkiej maści używki, przestępstwa popełniane pod wpływem grupy, wymieniać dalej? Tylko czy konformizm jest powszechnym zjawiskiem?

grupa społeczna

Czy warto zajmować się konformizmem?

Solomon Asch jako pierwszy z psychologów postanowił przyjrzeć się temu dokładniej. Przeprowadzony przez niego w 1955 r. eksperyment można uznać za genialny w swej prostocie. Przed badanymi stało bardzo proste zadanie. Na jednej karcie widzieli trzy odcinki, na drugiej jeden. Jedyne co było do zrobienia to powiedzieć, który z odcinków na pierwszej karcie ma tą samą długość co odcinek z drugiej karty. Prościzna – grupa kontrolna udzieliła 98% poprawnych odpowiedzi.

Gdzie zatem trudność?

Po przybyciu na miejsce na badanego czekało już siedmiu innych ochotników, zatem zajmował on ostatnie wolne miejsce na końcu rzędu. Prowadzący spotkanie pokazywał karty z odcinkami i każdy po kolei podawał odpowiedź. Na początku wszystko szło jak po maśle, po kolei padały identyczne, prawidłowe odpowiedzi. Niestety, już po chwili inni uczestnicy podawali odpowiedź, jak się zdaje – błędną. Co więcej, byli w tym błędzie jednomyślni.

Jeśli czytaliście już wcześniej o eksperymentach w dziedzinie psychologii społecznej (np. tutaj), domyśliliście się pewnie, że pozostali uczestnicy badania to tak naprawdę pomocnicy eksperymentatora. Ich zadaniem było kilkukrotne podanie błędnych odpowiedzi, zaś badaczy interesowały odpowiedzi prawdziwego badanego udzielane pod presją grupy.

Eksperyment Ascha pokazał, że konformizm nie jest wcale rzadkim zjawiskiem. Ok. 75% uczestników badania przynajmniej raz zgodziło się z błędną odpowiedzią zasugerowaną przez grupę. We wszystkich próbach łącznie badani udzielili ok. 1/3 nieprawidłowych odpowiedzi działając pod presją. A przypomnijmy, że zadanie naprawdę nie było trudne.

eksperyment ascha

Jakie znaczenie ma eksperyment Ascha?

Trywialne zadanie polegające na porównywaniu długości linii pokazało potężny wpływ presji grupy na podporządkowanie się. Zastanówcie się o ile poważniej od siedmiu obcych osób oddziałują na nas grupy, które dobrze znamy, z którymi się identyfikujemy i które uważamy za ważne. I jak silnie oddziałuje na nas grupa w przypadku życiowych sytuacji nie tak jednoznacznych jak zadanie eksperymentalne.

Praca Ascha zyskała szeroką akceptację. Również dlatego, że eksperyment był wielokrotnie powtarzany z podobnymi rezultatami. Jednak jak każdy porządny kawałek nauki spotyka się również z krytyką. Dotyczy ona przede wszystkim możliwości przeniesienia wyników prostej sytuacji laboratoryjnej na realne życie. Nie da się uniknąć tego zarzutu przy tego typu eksperymentach, wydaje się jednak, że przedstawione wyniki są bardzo życiowe.

A jak zostać nonkonformistą?

Opisany eksperyment zapoczątkował lawinę badań nad konformizmem,dzięki którym wiemy m.in., że wystarczy wsparcie choć jednej osoby, by ułatwić przeciwstawienie się grupie. Natomiast silniej będziemy ulegać grupom, które są dla nas ważne oraz większym grupom (choć ta zależność rośnie jedynie do pewnego momentu po czym stabilizuje się). Wbrew początkowym doniesieniom konformizm nie jest zależny od płci.

Niestety nie mam dla Was na koniec prostej recepty na to, jak nie ulegać presji społecznej. Najprościej byłoby mieć zawsze ze sobą sojusznika i udzielać się jedynie w małych, nieznaczących grupach. Umówmy się jednak, że to bez sensu. Zamiast tego w kolejnej konfliktowej sytuacji przypomnijcie sobie pana Solomona Ascha i jego odcinki, a może łatwiej będzie Wam podjąć decyzję.

A ocenę, czy konformizm jest faktycznie taki zły i czy nie niesie nam pewnych korzyści zostawiam już Wam, Drodzy Czytelnicy. Chętnie poznam Wasze opinie.

Na deser filmik wspominanego już na blogu Reżysera życia świetnie obrazujący opisywane zjawisko.

 


*Aronson, E., Wilson, D.T., Akert, M.A.(1997). Psychologia Społeczna. Serce i Umysł. Poznań: Zysk i S-ka

Artykuł na podstawie:
Hock, R. R. (2003). 40 prac badawczych, które zmieniły oblicze psychologii (pp 349-355). Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

 

8 komentarzy

  • Nati 9 maja 2017 at 21:52

    Ciekawy tekst, a filmik mega. Zastanawiam się co ja bym zrobiła pod presją grupy, zwłaszcza obcych osób widzianych pierwszy raz w życiu

    Odpowiedz
    • bogna.sobczak 10 maja 2017 at 09:34

      Właśnie to jest też ciekawe, na ile wpływają na nas znane osoby, a na ile takie, które spotykamy pierwszy raz.

      Odpowiedz
  • Sandra 9 maja 2017 at 22:49

    Sama prawda! 🙂

    Odpowiedz
  • Dorota Syguła 11 maja 2017 at 23:33

    Myślę, że bardzo trudno być stuprocentowym non-konformistą, jeśli to w ogóle mozliwe. Prawdopodobnie sa jeszcze mechanizmy i czynniki zewnętrzne, które wciąż mają na nas wpływ, ale jeszcze nie jesteśmy tego świadomi, bo psychologia też ma swoje ograniczenia.

    Tak więc, konformizm nie jest zły, ale w umiarkowanej dawce. Taka, która pozostawia nam spore pole do popisu, nie wiąże rąk ze strachu, nie okrada z wartości i nie zabiera naszych własnych radości. 🙂

    Czemu ja rymuję, nie piłam xD

    Odpowiedz
  • Magdalena 12 maja 2017 at 12:08

    Odpowiadając na pytanie w tytule – dzisiaj już mam na to szansę.
    Zawsze miałam z tym problem, siła sugestii jest wielka, zwłaszcza dla kogoś, kto ma słabe poczucie własnej wartości i che się poczuć częścią czegoś większego, jak stwierdziła dziewczyna w filmiku. Myślę, że z wiekiem i nabytym doświadczeniem to ma szansę się zmienić, choć pewnie nie u każdego. Mnie to dopasowywanie się zawsze martwiło i udało mi się z tym zawalczyć.

    Odpowiedz
  • myslobook.pl 22 maja 2017 at 16:48

    Skłania do refleksji. Zaczęłam zastanawiać sie nad sobą…. Pewnie czasami konformizm ma swoje plusy, choć jestem fanką pozostawania sobą w każdej sytuacji 😉

    Odpowiedz
  • Izabela 23 maja 2017 at 11:28

    Wpis skłaniający do refleksji, świetny przykład z eksperymentem 🙂 Myślę, że wciąż ciężko jest w pełni wyrazić swoje zdanie, gdy cała grupa myśli zgoła odmiennie, a my w tym środowisku nie czujemy się zbyt pewnie..

    Odpowiedz
    • bogna.sobczak 23 maja 2017 at 11:50

      Masz rację, to niełatwe. Z drugiej strony jeśli większość osób w grupie ma z tym problem, to kto tak naprawdę tworzy te zbiorowe opinie? 😉

      Odpowiedz

Skomentuj