Niestereotypowo o stereotypach. Czy zawsze są złe?

Polacy to złodzieje, Niemcy gbury, a Żydzi lichwiarze. Kobiety nie potrafią jeździć samochodem, faceci myślą tylko o seksie, blondynki są głupie a rude złośliwe. Można wymieniać bez końca. Stereotypy – to o nich dziś mowa. Wyraz naszej zwykłej, ludzkiej złośliwości czy przydatny mechanizm w walce z nadmiarem informacji?

W celu odpowiedzi na to pytanie musimy się przede wszystkim przyjrzeć temu, jak przetwarzamy dane. Czy każde nowe zdarzenie skrupulatnie analizujemy, rozkładamy na czynniki pierwsze i dopiero interpretujemy, czy raczej dopasowujemy do tego co już wiemy o świecie, do jakiegoś prototypu w naszej głowie? Nie ma się co oszukiwać, korzystamy w doświadczeń jakie sami zdobyliśmy i jakie przekazali nam inni. W innym wypadku bylibyśmy jak dziecko we mgle, albo jak internet explorer, zawsze spóźniony za innymi przeglądarkami.

Czym jest stereotyp

„Stereotyp to schemat reprezentujący grupę lub rodzaj osób wyodrębnionych z uwagi na jakąś łatwo zauważalną cechę określającą ich społeczną tożsamość, jak płeć, rasa, narodowość, religia, pochodzenie społeczne, zawód”. (Wojciszke, B <2004>. Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej. Warszawa: WN Scholar.)

Stereotyp to rodzaj schematu poznawczego, czyli struktury organizującej nasze doświadczenie. Schemat nie zawiera wszystkich zdobytych na przestrzeni czasu informacji w danym temacie, ale pewien prototyp oparty o najczęstsze i najważniejsze cechy. Na przykład schemat wizyty u lekarza będzie zawierał wyobrażenie osoby w białym kitlu ze stetoskopem, czynności takie jak wywiad, badanie i wypisanie recepty oraz informacje o tym jak powinniśmy się zachować w roli pacjenta (być może również o tym, że musimy odstać swoje w kolejce). Natomiast niekoniecznie nasz wzorzec wizyty obejmie problemy ze znalezieniem wyników badań krwi, nawet jeśli jednorazowo się to zdarzyło. Idąc dalej tym tropem, odwiedzając lekarza będziemy się spodziewać rzeczy zgodnych z naszym schematem, przede wszystkim na takie rzeczy będziemy zwracać uwagę i takie sprawy zapamiętamy (to dobrze, bo zalecenia naszego doktora są zdecydowanie ważniejsze niż np. to, w jakim kolorze miał koszulę).

Na tej samej zasadzie działają schematy osób, czyli stereotypy. Co ciekawe, nie muszą być wcale negatywne. I tak stereotypowy Polak jest gościnny, Niemiec dokładny i dobrze zorganizowany a Żyd dba o tradycje.

Nie taki diabeł straszny jak go malują?

Stereotypy upraszczają i przyspieszają przetwarzanie informacji pomagając nam zorientować się w świecie i dopasować do tego nasze zachowanie (dzięki temu, że wiemy jak wygląda stereotypowa muzułmanka może nie zaproponujemy kobiecie w hidżabie schabowego). Stereotypy zapewniają nam poczucie bezpieczeństwa – w otoczeniu tego, co znane (nawet jeśli niekoniecznie lubiane) czujemy się bardziej komfortowo niż w nieznanym środowisku. Dają nam też poczucie kontroli: wiemy mniej więcej czego się po kim spodziewać, z kim się zadawać a komu nie ufać. Możemy też przewidywać zachowania innych osób korzystając nie tylko z bieżących informacji, ale też z wyobrażeń o tych osobach. Co więcej stereotypy jednoczą grupy społeczne, które je podzielają (fajnie się wspólnie pośmiać z dowcipów o innych nacjach, co?). Wydaje się, że jak na razie stereotypy wychodzą na plus.

A może jednak straszny?

Tylko co w sytuacji, kiedy informacje jakie posiadamy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością? Często tak właśnie jest. Stereotypy są strukturami mocno utrwalonymi, trudnymi do zmiany, nacechowanymi emocjonalnie. Wiążą się z ocenami i uogólnieniami, a do tego podzielane są przez duże grupy i przekazywane niemalże z pokolenia na pokolenie. Naprawdę trudno jest u siebie wyłączyć stereotypowe myślenie. A warto. Pomyślcie sami, gdzie może zaprowadzić nas bazowanie na nieprawdziwych (a przynajmniej nadmiernie uogólnionych, przejaskrawionych, wyolbrzymionych) informacjach. Jakby tego było mało stereotypy są doskonałą bazą do wszelkich manipulacji oraz tworzenia uprzedzeń, a stąd już prosta droga do dyskryminacji, wykluczenia i agresji.

Bazując ślepo na stereotypach naprawdę dużo tracimy: przede wszystkim możliwości kontaktu z wartościowymi ludźmi oraz poszerzania wiedzy o świecie. Wiem, że dużo osób i tak powie, że to co nasze jest najlepsze i nic (i nikogo) więcej nam do szczęścia nie potrzeba. Cóż, gdyby wszyscy tak uważali nadal siedzielibyśmy przy ognisku w kręgu własnego plemienia bez szans na dzielenie się z innymi ludźmi naszymi osiągnięciami i wspólne kroki ku rozwojowi.

Tylko co robić, skoro stereotypy są tak trwałe?

Na szczęście nie z takimi trudnościami człowiek potrafi sobie radzić. Przykładem jest Elliot Aronson, jeden z najbardziej znanych na świecie psychologów społecznych, który w latach 70-tych zmierzył się z problemem uprzedzeń rasowych w amerykańskiej szkole. Jego rozwiązanie okazało się genialne w swej prostocie. Zamiast prowadzić przynudne pogadanki na godzinie wychowawczej i wysyłać uczniów do pani pedagog zaproponował metodę klasy-układanki (ang. jigsaw class). Zajęcia skonstruowane były w ten sposób, że by osiągnąć sukces i dobrze przygotować się do egzaminów uczniowie musieli ze sobą współpracować. I faktycznie, na koniec roku w klasach prowadzonych tą metodą uprzedzenie i negatywne stereotypy były mniejsze niż w klasach tradycyjnych.

Nie proponuję, żebyśmy nagle porzucili całą gromadzoną latami wiedzę o innych grupach społecznych i wszystkie stereotypy jakie mamy. Byłoby to bardzo trudne, być może nawet niemożliwe. Zachęcam natomiast, żebyśmy dali sobie nawzajem szansę. I spróbowali zrobić coś wspólnie, zanim się skreślimy.

Na zakończenie

Wbrew temu, co mówią niektórzy, stereotypy nie są całym złem tego świata. Mają uzasadnienie w tym jak skonstruowany jest nasz umysł i jak przetwarzamy informacje. Niestety często wprowadzają nas w błąd i przyczyniają się do wielu negatywnych zjawisk, takich jak dyskryminacja. Na szczęście nie jesteśmy też więźniami swoich struktur poznawczych, dlatego namawiam Was, do wyjścia poza ramy stereotypów.

A to niech będzie najlepszy przykład:

Stop stereotypom

Ten film sprawił, że całkowicie zmieniłam swój sposób patrzenia na innych ludzi… :OPrawdziwa lekcja życia! 👏🏻

Opublikowany przez Popularne na 4 lutego 2017

(Film to spot reklamujący duńską telewizję TV2, z polskimi napisami opublikowany na facebookowym profilu serwisu popularne.pl)

Brak komentarzy

Skomentuj